Tokyo Tower, to niekwestionowany symbol stolicy Japonii, ale też całej ery Shōwa.
Mierząca 333 metry wysokości wieża telewizyjno-radiowa, znajduje się w dzielnicy Minato, ale bardzo dobrze widoczna jest też z innych dystryktów np. popularnego, rozrywkowego Roppongi.
Budowę ukończono w 1958 roku i był to jeden z pierwszych sukcesów tzw. nowoczesnej Japonii, kiedy kraj zdążył już się odbudować po klęsce w II Wojnie Światowej.
W drugiej połowie lat 50-tych XX wieku, sytuacja ekonomiczna była na tyle dobra, że marzeniem każdej japońskiej rodziny było posiadanie "trzech skarbów" - pralki, lodówki i odbiornika telewizyjnego. Tokyo Tower powstała przede wszystkim jako wieża telewizyjna, z której sygnał mógł rozprzestrzeniać się na cały region Kanto. Na szczęście zadbano również o platformę obserwacyjną, więc nawet dziś, w epoce telewizji cyfrowej, pięćdziesięcioparoletnią "staruszkę" odwiedzają tłumy turystów. Jasne, ukończona w 2012 roku "młodsza siostra" Tokyo Skytree, jest prawie dwa razy wyższa, jednak za Tokio Tower przemawia kawał pięknej historii.

Ale nie zawsze. W kilku filmach umieszczono wieżę nawet w tytule, jak w "Tokyo Tower" z 2005 roku i "Tokyo Tower: Mom and Me, and Sometimes Dad" z 2007 roku.
W nostalgicznym "Always - Sunset on Third Street" z 2005 roku, który jest pięknym hołdem dla ery Shōwa i realiów powojennej Japonii, bohaterowie żyją w cieniu budującej się właśnie Tokyo Tower.
Ileż to razy wieża była niszczona. Przez Godzillę i inne latające potwory.


Przybyszów z kosmosu, a nawet wielkie roboty - scena z filmu "Tetsujin 28: The Movie".
Ale też na skutek trzęsienia ziemi ("Zatoniecie Japonii", "Tokyo Magnitude 8.0").
"Sailor Moon".

"Mawaru Penguindrum".

"Udon no Kuni no Kiniro Kemari".
"Napping Princess".


"Urahara".
Jest i przedstawiciel amerykańskiej animacji. "The Simpsons - Thirty Minutes over Tokyo".

Jeśli chodzi o gry, to wieżę pamiętam jedynie z tokijskiego etapu w japońskiej wersji "Battle Cats". Niewykluczone, że pojawia się też w którejś z części katastroficznej serii "Zettai Zetsumei Toshi".
Natomiast na Tokyo Tower organizowane są czasami growe eventy - poniżej reklama wydarzenia z bohaterami wybitnego jRPG "Persona 5".

Noppon Brothers to oficjalne maskotki Tokyo Tower. Narodziły się w 1998 roku, akurat na 40-lecie wybudowania wieży.
Windziarka. Chyba tylko w Japonii spotyka się tyle przedstawicielek tego szlachetnego zawodu.
Nawet z niższej platformy, widok jest zacny.
"Udon no Kuni no Kiniro Kemari". Wprawdzie akcja tego anime rozgrywa się w Takamatsu i okolicach (na Shikoku), ale w odcinku 6 bohaterowie wybrali się do Tokio.

W "Godzilla: Tokyo S.O.S." wojsko miało tu dobry punkt obserwacyjny.

Przewodnik przebrany za maskotkę wieży - prawda, że kawaii? ;)
Przeszklona podłoga to już standard na większości wież, wysokościowców a nawet mostów z platformami widokowymi.
Bohater "Udon no Kuni no Kiniro Kemari" ma pewne obawy.

Widok. Prawie taki jak w anime "Udon no Kuni no Kiniro Kemari" :)

Z wysokości 150 metrów można podziwiać panoramę Tokio, aż po horyzont.
Ważniejsze budynki są opisane na takim planie.
W tle, za wieżowcami, można dostrzec Tokyo Skytree - 634 metry wysokości.
Boiska piłkarskie i lekkoatletyczne. Na platformie za drobną opłatą można popatrzeć przez lornetkę, jeśli nie ma się aparatu z dobrym zoomem...
Dopiero z góry widać, ile jest w Tokio ciekawych budynków. Na przykład ten z porośniętymi zielenią tarasami.
Widać i fragment Zatoki Tokijskiej.
Obok Tokyo Tower zlokalizowana jest Zojoji Temple, zajmująca całkiem spory obszar w sercu miasta. Ale do świątyni jeszcze wrócimy.
Będąc pod wrażeniem widoków, postanowiłem sprawdzić, jakie ciekawostki kryje Tokyo Tower.
Pod platformą widokową istnieje jeszcze jedno piętro, z kawiarnią. Nie wszyscy o nim wiedzą, dlatego nie ma większego tłumu.
W 2012 roku, podczas prac konserwatorskich anteny, na wysokości 306 metrów znaleziono... tajemniczą piłkę baseballową. Czyżby jakiemuś pałkarzowi poszczęścił się home run? ;)
W budynku pod wieżą znajduje się wiele kawiarni i restauracji.
Takie kocie desery wypatrzyłem :)
Jest też pełno sklepów z pamiątkami.
Oferowane są limitowane wersje przekąsek i słodyczy.
Mieści się tam nawet park rozrywki z bohaterami anime "One Piece".
Historia Zojoji Temple sięga 1393 roku, jednak w obecnym miejscu istnieje od końca XVI wieku. Jak większość zabytków w Tokio, ucierpiała podczas bombardowań w czasie II Wojny Światowej, więc większość budynków to rekonstrukcje (poza drewnianą bramą Sangedatsumon z 1622 roku). Jest uważana za rodzinną świątynię rodu Tokugawa - pochowanych jest tu 15 szogunów, w tym syn Ieasu Tokugawy.
W 1879 roku świątynię odwiedził amerykański prezydent Ulysses Grant, który zasadził drzewo cedrowe.
A tak wygląda to drzewko po blisko 140 latach.
Zojoji znane jest z obecności licznych posążków Jizō, opiekuna podróżnych i nienarodzonych dzieci.
Przepięknie to wygląda! I co za historia, kto by pomyślał, że jakiś obiekt może być, aż tak popularny
OdpowiedzUsuńŚwietna propozycja wyprawy. Miejsce bardzo klimatyczne i konkretne. Czasem warto podróżować w ten sposób. Hmmm lubię takie klimaty.
OdpowiedzUsuń